SANTA MARIA – Bluza bez kaptura

SANTA MARIA – Bluza bez kaptura

BAJKA O SANTA MARII

Kabero lubił samotne spacery po lesie i pobliskich łąkach. Cieszył się tymi włóczęgami od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Często spędzał tam całe dnie, a zdarzało się, że i nocował w szałasach. Zbierał jagody, maliny, grzyby i zioła oraz dziki miód. Znosił to później do swojej małej przytulnej chatki i robił z nich zapasy na późną jesień i zimę. Suszył, kisił, gotował. Przyrządzał także maści i nalewki zdrowotne. Wszystko po to, aby móc czym nakarmić siebie i wzmocnić gdy przyjdą chłodne dni. Czasem zajrzał do niego jego daleki sąsiad, Nordo, z którym lubił uciąć sobie pogawędkę o sprawach mniej lub bardziej ważnych. Siedzieli wtedy na przyzbie w słońcu i popijając chłodną lemoniadę rozprawiali z uśmiechem. Bywało, że razem wybierali się na jakąś leśną włóczęgę. Spędzali wtedy czas między drzewami, obserwując ptaki i owady, zbierając rośliny, a wieczorami siedząc przy ognisku i snując szamańskie opowieści o Roślinie.

123,75 

Bezpłatna dostawa od 200 zł

Akceptujemy

Opis

ciąg dalszy bajki..

Roślina była podobno niezwykła. Chodziły co prawda słuchy, że w okolicy rośnie, ale nigdy jej nie napotkali na swej drodze. Nordo opowiadał, że ma długie, palczaste zielone liście i może urosnąć spora. „We wsi mówią”, opowiadał z wypiekami na twarzy, „że nie można jej ominąć, bo wydziela charakterystyczny zapach. Ale skoro tak, to byśmy już dawno na nią trafili, albo tylko ty podczas tych samotnych włóczęg. Ciekaw jestem gdzie ona”

„Czuję, że trzeba się do niej zwrócić, zapytać jej gdzie jest”, odparł Kabero. „Czuję, że znajdziemy ją podczas najbliższego Nowiu Księżyca. Brak jego blasku pokaże nam jej blask.”
Z niecierpliwością odliczali czas do Nowiu. Dni, a w szczególności noce dłużyły się niemiłosiernie. Wreszcie nadszedł odpowiedni czas. Spotkali się na skraju łąki. Kabero dzierżył w dłoniach wysokiego kija zakończonego złotą kulą. „To Roślinnik”, powiedział. „Jego Lunakula wskaże nam blask Rośliny. Zaufajmy mu”. Rozpoczęli spokojny, pełen uważności spacer w zmierzchu wśród wysokich traw. Pachnąca słońcem ziemia oszałamiała lekko. Nad nimi krążyły pszczoły odlatujące już do dzikich barci i motyle udające się na spoczynek. Ptaki świergotały z pobliskich drzew nawołując się z gniazd, a w oddali wśród gałęzi wiązu rozległy się pierwsze trele słowika. Wokół zapadała cisza, jakby słowik występował teraz solo na scenie. Kabero i Nordo wdychali z lubością zapachy ciesząc się w duchu ze spotkania z Rośliną. W sercu wyrażali wdzięczność i chęć poznania Jej. Wierzyli, że w ten sposób mogą ją przywołać do siebie – Uważnością i Wdzięcznością.

Lunakula zadrżała na końcu kija. Obaj spojrzeli na nią w tym samym momencie i uśmiechnęli się. Księżyc właśnie wchodził w kulminację swojego Nowiu. Nigdzie go nie było widać na nieboskłonie, tylko można było czuć jego sprawczą energię. Nagle poczuli delikatny zapach. Przymknęli oczy, ich nozdrza się rozszerzyły. Jeszcze nigdy nie czuli takiego zapachu. Tak, to chyba Roślina.
Kabero pochylił się nadal trzymając kij z Lunakulą, która teraz wibrowała i rozświetlała się delikatnie. Ten ledwo widzialny blask składał się z wielu promieni, które padały na Roślinę i ją sobą otulały. Roślina miała rzeczywiście długie, palczaste liście na cienkich łodygach i i pachniała jak nic, co wcześniej znali. Trochę ostro, a zarazem słodko. Z pewnością oszałamiająco.

„Witajcie, moi drodzy poszukiwacze”, rzekła roślina, a Kabero aż przykląkł nad nią zaskoczony. Pierwszy raz Roślina przemówiła do niego takim głosem: delikatnym, a zarazem mocnym.

– „Nie pokazywałam się Wam wcześniej, bo nie czułam, że jesteście gotowi na to”, ciągnęła. “Wielu mnie szuka, czasem znajdują, ale nie umieją skorzystać z wiedzy, którą przekazuję. Obserwuję Was od jakiegoś czasu, zwłaszcza ciebie, Kabero. Szanujesz Matkę Ziemię, korzystasz z jej dóbr z rozsądkiem i odpowiedzialnie. Dlatego wybrałam Ciebie na głosiciela mojej Wiedzy, a ciebie Nordo na jego świadka. Nieście proszę w świat wiedzę, którą posiadam, a którą Wam przekażę. Jesteście odpowiedzialni za czystość jej przekazu. Jesteście odtąd Strażnikami Rośliny. Poprosiliście o widzenie ze mną i oto jestem”
Zaskoczony Kabero nie wiedział co powiedzieć. Nordo uścisnął przyjaciela serdecznie ze szczęścia. Od tego czasu obaj pogłębiali wiedzę Rośliny. Otaczali ją najlepszą opieką, a ona odwdzięczała się im z najwyższą starannością.

—-

Kochany Podróżniku, Kochana Podróżniczko,

Przedstawiam Wam wyjątkowy produkt, w który kilka osób włożyło i swoje serducho i swój ogromny talent.

Ilustracje są stworzone przez Basię Michno, która oprócz tego, że jest moją ukochaną kuzynką, to przede wszystkim jest najbardziej uzdolnioną ilustratorką i graficzką, z jaką miałam w życiu do czynienia i nie pisze tego dlatego, że jest moją kuzynką :) Każdy, kto choć odrobinę czuje sztukę, natychmiast rozpozna jak wysokiej klasy są to prace. Gdybyś był zainteresowany współpracą z Basią, tutaj możesz obejrzeć sobie jej portfolio.

A bajki? ach te bajki!

No te bajki wymyśliła i spisała dla nas pewna mądra smoczyca o wielu talentach. Na imię jej Kamila Satya, a lepiej ją możecie poznać na jej stronie Wieczna Radość – Kamila Szczecka | Instagram

Kama, dziękuję za nasza przyjaźń od pierwszego wejrzenia :)

Vadim Mysiak – dziękuję za współudział w sesji i wielu przepływach życiowych. Niezły z Ciebie model! Vadim ma wiele barw i warstw, ale między innymi robi super muzę.

Vadim Mysiak – YouTube

Jak widać, moda też może być uduchowiona, a projekt MADEinSOUL jest tego świetnym przykładem :)

Dużo miłości,

Pauli & Forca Femina

 

ROZMIARÓWKA

BLUZA BEZ KAPTURA (DAMSKA I MĘSKA MA TE SAME WYMIARY)

XS długość (60). szerokość w klatce (50cm), długość rękawa (55cm)

S  długość (64cm), szerokość w klatce (52cm), długość rękawa (59cm)

M długość (66cm), szerokość w klatce (56cm), długość rękawa (60cm)

L długość (68cm), szerokość w klatce (58cm), długość rękawa (62cm)

XL długość (72cm), szerokość w klatce (65cm), długość rękawa (64cm)